czwartek, 13 października 2016

Push up do włosów cienkich i delikatnych- Szampon Yves Rocher Volume

Pewnie zauważyłyście, że wśród moich ostatnich kosmetycznych nowości, królowała marka Yves Rocher. Promocje kuszą tak bardzo, że czasami kupujemy coś, co w efekcie okazuje się niewypałem. Mimo, że zwykle staram się zachować zdrowy rozsądek i nie kupować rzeczy, które nie są mi potrzebne, tym razem ciekawość i wizja "piękniejszej mnie" zwyciężyła
Już dawno pogodziłam się z faktem, że nie będę właścicielką burzy włosów. Z łezką w oku oglądam moje zdjęcia z okresu ciąży, kiedy to hormony "pilnowały" by mi włos z głowy nie spadł, a zaraz po porodzie dotkliwie mnie tych pięknych włosów pozbawiły. Teraz moje włosy są cienkie, rzadkie, przetłuszczające się, a ułożenie ich wymaga nie lada cierpliwości i tony utrwalaczy. 
Jestem wkurzona, że nie jest tak jakbym chciała, ale staram się naturę odrobinę oszukać i z nadzieją, że mi się to uda, nabyłam Szampon zwiększający objętość włosów z kwiatem malwy bio Yves Rocher.

 Kilka słów od producenta
"Twoje włosy są cienkie i delikatne, brakuje im objętości? Zapewnij im właściwą pielęgnację i objętość dzięki właściwościom filmogennym malwy z ekologicznych upraw. Efekt: Twoje włosy będą zdrowe, gładkie i błyszczące. 
Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną, zawiera ponad 98% składników pochodzenia naturalnego. Bez parabenów, silikonu i sztucznych barwników. Flakon nadaje się do recyklingu."

Moja opinia
Opakowanie: jak większość tego typu produktów, szampon ten zamknięty jest w poręcznej butelce o pojemności 300ml. Szata graficzna dość oszczędna, ale przyjemna dla oka i już po kolorystyce możemy podejrzewać, że mamy przed sobą produkt marki, dla której ekologia jest naprawdę ważna. Etykiety zamieszczone na opakowaniu, zawierają wszystkie niezbędne informacje, dodatkowo przyklejona została etykieta w języku polskim, która zapewne po jakimś czasie będzie mało czytelna, ale nie przeszkadza mi to.
Półprzezroczyste tworzywo, z którego wykonano opakowanie umożliwia kontrolowanie zawartości. Bardzo istotny jest tutaj fakt, że butelka podlega recyklingowi, dzięki czemu razem z Yves Rocher dbamy o środowisko.
Jedynym elementem opakowania, który doprowadza mnie do szału, jest zamknięcie typu "click". Bardzo jest ładne, opatrzone wytłoczonym logiem marki, ale jak ładne tak trudne we współpracy. Suchymi dłońmi idzie opornie, mokrymi zaś otwarcie jest prawie niewykonalne. 
Konsystencja i zapach: kiedy pierwszy raz myłam włosy tym szamponem, zastosowałam ilość, według mnie odpowiednią, mniej więcej tyle, ile mieści się na łyżeczce do herbaty. Okazało się, że połowa tej objętości w zupełności by wystarczyła! Szampon ma żelową konsystencję (ani rzadką, ani gęstą) i doskonale się pieni, dzięki czemu jest też bardzo wydajny, nie ma też problemów ze spłukiwaniem.
Zapach jest bardzo intensywny. Ciężko go opisać, bo to coś jak mieszanka kwiatów i pokrzywy, czy trawy? Nie mniej jednak bardzo przyjemny i utrzymujący się długo na włosach. 
Działanie: Moje włosy mają tendencję do przetłuszczania się i często jestem zmuszona myć je codziennie. Szampon Yves Rocher, nie zmienił tej sytuacji jakoś diametralnie, ale po 24 godzinach stan włosów jest jeszcze do zaakceptowania. Jego właściwości oczyszczające i pielęgnacyjne są, w moim odczuciu, naprawdę świetne. Nie podrażnia skóry głowy, nie wysusza jej, mimo że w składzie jest ALS, który jest wrogiem "wrażliwych głów". 
Nie spodziewałam się cudów, ale już przy pierwszym zastosowaniu odczuwa się pewną różnicę. Podczas spłukiwania zauważyłam, że włosów jest jakby więcej, jakby każdy z nich był oddzielony od innych jakąś sprężystą powłoką. Nie, włosy nie były przez to obciążone, wręcz przeciwnie, były świeże, lekkie i gładkie. Nie ma problemu z ich rozczesaniem. 
Myślę, że każda posiadaczka cienkich i rzadkich włosów doceni ten szampon za puszystość i sprężystość jaką nadaje włosom, ale również za to, że dzięki niemu czupryna mniej się elektryzuje, a włosy są gładkie i błyszczące, bez obciążenia.
Jeśli chodzi o zwiększanie objętości, w moim przypadku sprawdził się naprawdę fajnie. Co prawda nie miałam grzywy jak lew, ale i tak było lepiej niż dotychczas. Włosy ładnie uniosły się u nasady, były łatwiejsze w układaniu i co najważniejsze, nie robiły się z nich strąki! Efekt utrzymuje się ok. 9 godzin, czyli całkiem nieźle. Po tym czasie włosy były wciąż puszyste, ale mniej uniesione, co nie znaczy, że całkiem oklapły :) Jeśli myjecie włosy codziennie tak jak ja, będziecie zadowolone.
Cena: 13,90 zł. Obecnie jest w promocji za 11,90 zł. Niby różnica żadna, ale moim zdaniem cena regularna nie jest wygórowana. Często Yves Rocher zachęca do zakupów atrakcyjnymi promocjami, więc szampon można kupić jeszcze taniej :) 

Podsumowując: mnie ten produkt jak najbardziej odpowiada i sięgnę po niego jeszcze nie raz. Kuszą mnie inne szampony tej marki, jest ich naprawdę sporo i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Polecam!

10 komentarzy:

  1. To mój ulubiony szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio używam bardzo dobrych kosmetyków Joico z linii Body Luxe zwiększającej objętość, także polecam :) Natomiast z Yves Rocher planuję niedługo złożyć zamówienie i na pewno też ten szampon z malwą dorzucę do wirtualnego koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tych Twoich, ale zaraz poszukam sobie. A Rochera naprawdę polecam. Daj znać jak się u Ciebie sprawdził.

      Usuń
  3. Jakiś czas temu go kupiłam i jest całkiem dobry :) Ale jednak najbardziej wolę wersję pokrzywową. Bardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kupilam pokrzywę :) nie stosowałam jeszcze.

      Usuń
  4. Nie miałam go nigdy ale czytałam kilka pozytywnych opinii na jego temat więc może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest już od dawna na mojej wishliście ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zainteresowanie i pozostawiony komentarz :)