Jako, że wprowadziłam plan naprawczy paznokci, w moim "paznokciowym" przyborniku nie mogło zabraknąć produktu takiego, jak właśnie ta oliwka. Kupiłam ją głównie po to, aby odżywić skórki, które często są wysuszone i "zadziorne". Do tej pory stosowałam olej kokosowy, który radził sobie naprawdę świetnie, ale kobieta zmienną jest i jak tylko oliwka wpadła mi w oko, postanowiłam z jej pomocą zadbać o skórki, a przy okazji i paznokcie.
wtorek, 24 marca 2015
Multiodżywcza oliwka do skórek i paznokci- EVELINE
Nowa współpraca- GAL
Kilka dni temu nawiązałam współpracę z firmą GAL, której misją jest:
- "dostarczanie preparatów zawierających wyłącznie naturalne składniki
- informowanie społeczeństwa o roli zdrowego trybu życia
- własną edukację i otwartość na nowoczesne rozwiązania w dziedzinie farmakologii i kosmetologii".
Z bogatej oferty firmy, miałam możliwość wybrania dwóch produktów, które chciałabym przetestować i podzielić się z Wami opinią o nich.
Wkrótce zaproszę Was na recenzje:
1. Propolis+ len mielony
2. Koenzym Q10
Jestem bardzo ciekawa działania tych produktów, zwłaszcza propolisu, który ma wspomagać odchudzanie ;) a ja właśnie jestem w trakcie walki :)
Znacie te produkty?
2. Koenzym Q10
Znacie te produkty?
poniedziałek, 23 marca 2015
Obiecanki cacanki... czyli z bujnych rzęs NICI!
Która z nas marzy o rzęsach sięgających aż do nieba? Ręka w górę! Jestem przekonana, że każda, lub prawie każda z Was ma do nich jakieś zastrzeżenia, bo albo brak im objętości, albo za krótkie, albo rzadkie, albo za mało podkręcone. Robimy cuda, aby nasze rzęsy wyglądały zabójczo, często ze szkodą dla nich, niestety.
Ja, pewnie jak większość, chciałabym mieć gęsty wachlarz, długich rzęs, ale jest jak jest, a im bardziej morduję moje rzęsy zalotką czy maskarami, tym bardziej one wypadają, a ich kondycja pozostawia wiele do życzenia. Dwa miesiące temu, z zamiarem ratowania moich podupadających na zdrowiu rzęs, kupiłam serum 3w1 Eveline i z wielką nadzieją przystąpiłam do testów, na których wyniki zapraszam.
wtorek, 17 marca 2015
Kto rano wstaje ...
Kiedy urodziła się Ala, każdy mi mówił "trzeba było się wyspać w ciąży, teraz będziesz po nocach siedzieć. O śnie zapomnij". Słyszałam to milion razy, aż do znudzenia. Na szczęście prognozy bliskich się nie sprawdziły, bo Ala od początku przesypiała całe noce i to my ją musieliśmy budzić na karmienie. Nie wiemy co znaczy nieprzespana noc! :)
Z pobudkami rano było różnie. Najczęściej nie wstawałyśmy wcześniej jak o 9, choć bywały dni kiedy Ala była gotowa do działania już o 7 (w nocy!). Ostatnio chyba los mści się na mnie za te przesypiane noce kiedyś, bowiem kilka minut po godzinie 6 wyrywa mnie z błogiego snu palec Ali w moim oku. Brak reakcji z mojej strony skutkuje tym, że dziecię moje nachyla się nad moją twarzą drąc się na całe gardło "buuuuć"!!! To jakiś koszmar! Wstaję. Ala podskakując radośnie, że udało jej się Matkę w środku nocy zerwać. Idziemy do kuchni. Ala brykając, a ja z zamkniętymi jeszcze oczami, wlokę moje dolne kończyny, starając się nie obijać od ścian. Szybkie śniadanie, zmiana pieluchy i nadzieja w sercu Matki, że dziecko jest równie niewyspane jak ona i jeszcze uda się przymknąć oczy, choćby na godzinkę. Kiedyś nie było problemu, teraz Ala nie daje się tak łatwo namówić na sen, bo szaleństwa, piosenki, bajki i kombinowanie jest znacznie ciekawsze niż leżenie bezczynnie.
Po ok. 30 minutach namawiania, kapituluję. Nie znaczy to jednak, że wstanę! O nie!!! Ala znowu bryka, tym razem pod telewizorem, nawołując "wońś", no to włączam. "Gupiki", "Dora", "Luluś" itd. Ala ogląda, a ja jednym okiem śpię, a drugim towarzyszę córce w rannym maratonie bajkowym. Kiedy Ali bajki się znudzą (zwykle po 15minutach) zaczyna przegląd szuflad i szafy, a kiedy już ich zawartość jest na podłodze, wstaję! Dla rozruszania 30-letnich Matczynych kości, Ala na hasło "przebieramy się", ucieka po całym mieszkaniu piejąc jak kurczak. Ubaw mam wtedy po pachy, bo po nocy, Ali głowa wygląda jak dmuchawiec, z włosów robi jej się puch! :)
Ubrane, umyte, najedzone zaczynamy podbój świata! Dzień rozpoczął się dość wcześnie, znaczy to, że będzie go więcej na szaleństwa. Teraz niestety już nic nie jest w stanie Ali powstrzymać. Jej pomysły na spędzenie dnia są bardzo wyszukane, co mnie często przeraża, śmieszy, a czasami wyprowadza z równowagi. Jestem znana wśród sąsiadek z częstego odkurzania. Umiłowanie do porządku nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu Ala uwielbia przerabiać chrupki na mąkę! :( która później jest dosłownie wszędzie, a zamieść się tego nie da. No to odkurzam, czasami nawet 3 razy dziennie, bo jak nie chrupek, to ciasteczko itp. Nie będę Wam pisać wszystkich wybryków mojej córci, bo post byłby tak obszerny, że nikt by go nie przeczytał do końca. Uwierzcie mi, jest co robić w ciągu dnia, a Matce niewsypanej idzie często opornie.
Czekam weekendu jak zbawienia! Wtedy mój cudowny, wspaniałomyślny i litościwy Małżonek wstaje z Alą, ogarnia mieszkanie, czasami robi obiad, a ja śpię do woli. Nawet do 11! Taki Mąż to skarb!
Ps: Kociu, jeśli to czytasz, to wiedz, że nic nie chcę! ;)
poniedziałek, 16 marca 2015
WYNIKI Rozdania !!!
Moje pierwsze rozdanie okazało sukcesem! Wiele z Was wzięło w nim udział, za co serdecznie dziękuję. Zasady są jednak nieubłagane i wygrać mogła tylko jedna osoba.
Nie będę przedłużać...
Zwyciężczynią mojego debiutanckiego rozdania jest....
Miss Sporty Crush on you 3D Texture
Wśród moich ostatnich zakupów znalazł się lakier, który do złudzenia przypominał mi ten, który zdobił moje paznokcie w dniu ślubu. To był moment! Zobaczyłam kolor i nie chciałam wiedzieć nic więcej, a że skończył mi się ten, który miałam do tej pory, zakup był natychmiastowy. Manicure ślubny robiłam u kosmetyczki i nie pamiętam jakiej marki lakieru użyła, dlatego jak tylko spotykam gdzieś lakier w podobnym kolorze, muszę go mieć. Tym razem traf chciał, że w moim posiadaniu znalazł się Miss Sporty Crush on you 3D Texture (064), którego jeszcze nie miałam. Jakież było moje zdziwienie, kiedy podczas malowania okazało się, że jest piaskowy! :) Tak to jest, kiedy robi się zakupy bez zastanawiania się :)
piątek, 13 marca 2015
Eyebrow Kit ORIFLAME
Chwaliłam się Wam ostatnio upominkiem od Mamy, a dziś przyszedł czas na recenzję- moje pierwsze cienie do brwi z woskiem Oriflame.
Przez całe moje "makijażowe" życie, nigdy nie wpadł mi w ręce tego typu produkt. Zwykle do podkreślenia brwi służyła mi kredka, jednak i jej używałam raczej sporadycznie. Nie czułam potrzeby uwydatniania brwi, bo wydawały mi się ok. Poza tym mój makijaż zawsze jest raczej delikatny i naturalny, na tyle na ile to możliwe. Z wiekiem gusta się zmieniają, nasza twarz się zmienia i dlatego postanowiłam "podrasować" to i owo. Zaczęłam od brwi :)
Wybaczcie mi, że nie zrobiłam zdjęć zanim użyłam cieni :)
Po prostu byłam tak ciekawa, że od razu zaczęłam je sprawdzać i o zdjęciach nawet nie pomyślałam :)

czwartek, 12 marca 2015
Oliwkowy żel oczyszczający ZIAJA
Każda kobieta wie, jak ważne jest oczyszczanie skóry twarzy. Nie ważne czy masz cerę suchą, tłustą czy taką i taką po trochu, wszystkie chcemy aby nasza twarz była idealnie oczyszczona z makijażu i wszystkich paskudztw fruwających w powietrzu. Czytając opinie na temat oliwkowego żelu oczyszczającego ZIAJA, skusiłam się na jego zakup. Czy słusznie?
poniedziałek, 9 marca 2015
Nie??? A właśnie, że TAK!
Będąc w ciąży, dużo czytałam o poszczególnych jej etapach. Interesowałam się rozwojem dziecka i zmianami jakie zachodzą w ciele kobiety. To chyba normalne, prawda? Od kiedy Ala jest z nami, czytam jeszcze więcej i często mam wrażenie, jakbym miała przed oczami coś z pogranicza magii! Nie raz dziwiłam się czytając o skokach rozwojowych, przyglądając się Ali i jej nowym umiejętnościom, które pojawiały się jakby z dnia na dzień. Dosłownie, wstała rano i potrafiła coś czego dzień wcześniej nie umiała!
niedziela, 8 marca 2015
Co nowego w kosmetyczce ?
Zaniedbałam dział zakupowy mojego bloga. Sporo się dzieje i jakoś zawsze zapominam podzielić się z Wami moimi nabytkami. Dziś postanowiłam sobie poprawę i zaczynam brać się do roboty! A oto co ostatnio powiększyło moją kosmetykową kolekcję.
poniedziałek, 2 marca 2015
Na poprawę nastroju- miniMAX EVELINE (371)
Jakiś taki fatalny ogarnął mnie nastrój ostatnio. Niby wiosna za rogiem, ale wciąż tak szaro i buro, że aż przygnębiająco. Najnowsze prognozy mówią, że zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i muszę przyznać, że informacja ta przygnębia jeszcze bardziej. Ja chcę wiosny!
Kilka dni temu, na pohybel zimie i złemu samopoczuciu, drogą kupna nabyłam lakier do paznokci w pięknym czerwonym kolorze, na którego recenzję serdecznie zapraszam.
czwartek, 26 lutego 2015
Opakowanie na smoczek MAM Pacifier Pod
Odkąd w Alusinym życiu pojawiły się smoczki, wraz z nimi pojawiło się opakowanie, w którym zawsze był smoczek na "czarną godzinę". Przydatny to gadżet i każda Mama "smoczkowego" dziecka z pewnością się ze mną zgodzi.
Jak wspomniałam, miałyśmy już jedno opakowanie, jednak kiedy MAM BABY dało nam możliwość wyboru produktów do testowania, właściwie bez zastanowienia wybrałam MAM Pacifier Pod. Dlaczego? Ano dlatego, że nasze jest straszną pomyłką, ale o tym później.
poniedziałek, 23 lutego 2015
Kąpiel z lotosem w tle!
Dzięki uprzejmości Pani Sylwii, ze sklepu eFiori, miałam możliwość przetestowania płynu do kąpieli Tesori d'Oriente Kwiat Lotosu i o nim będzie dzisiejszy post.
piątek, 20 lutego 2015
Taaam Tadaaam! ROZDANIE! :)
Moje Drogie Czytelniczki!
Pomysł prowadzenia bloga kiełkował w mojej głowie od wielu lat, ale dopiero 4,5 miesiąca temu zdecydowałam się zrealizować, już i tak długo odkładane "na później", plany. Dziś chciałabym Wam podziękować za to, że z dnia na dzień jest Was tu więcej i korzystając z okazji pojawienia się na moim liczniku 10 000 wyświetleń, ogłaszam ROZDANIE! :)
Nagrodą w rozdaniu jest :
1. Paleta Salvation Palette Mexican
Day of the Dead
Makeup Revolution
2. Odżywka Aussie Reconstructor 75ml
3. Szampon Aussie 75ml
Makeup Revolution
2. Odżywka Aussie Reconstructor 75ml
3. Szampon Aussie 75ml

poniedziałek, 16 lutego 2015
Mężowym okiem- LUXORYA MEN
Niektórych mężczyzn bardzo trudno namówić na zabiegi pielęgnacyjne. Ba! Oni się zawsze dziwią, po co nam kobietom tyle tego "pachnidła" skoro im wystarcza krem po goleniu, perfumy, dezodorant i żel pod prysznic. Mój Mąż ma w tym temacie takie samo zdanie jak znakomita większość facetów na Ziemi, ale przy okazji mojego testowania kremu LUXORYA (klik), udało mi się go namówić na wypróbowanie kremu LUXORYA MEN poranne orzeźwienie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
