czwartek, 13 października 2016

Push up do włosów cienkich i delikatnych- Szampon Yves Rocher Volume

Pewnie zauważyłyście, że wśród moich ostatnich kosmetycznych nowości, królowała marka Yves Rocher. Promocje kuszą tak bardzo, że czasami kupujemy coś, co w efekcie okazuje się niewypałem. Mimo, że zwykle staram się zachować zdrowy rozsądek i nie kupować rzeczy, które nie są mi potrzebne, tym razem ciekawość i wizja "piękniejszej mnie" zwyciężyła
Już dawno pogodziłam się z faktem, że nie będę właścicielką burzy włosów. Z łezką w oku oglądam moje zdjęcia z okresu ciąży, kiedy to hormony "pilnowały" by mi włos z głowy nie spadł, a zaraz po porodzie dotkliwie mnie tych pięknych włosów pozbawiły. Teraz moje włosy są cienkie, rzadkie, przetłuszczające się, a ułożenie ich wymaga nie lada cierpliwości i tony utrwalaczy. 
Jestem wkurzona, że nie jest tak jakbym chciała, ale staram się naturę odrobinę oszukać i z nadzieją, że mi się to uda, nabyłam Szampon zwiększający objętość włosów z kwiatem malwy bio Yves Rocher.

piątek, 7 października 2016

Jesienne zakupy :)

Znowu mnie nie było. Nie żebym o Was zapomniała. Nie dopadł mnie też jesienny leń. Od początku września, aż do teraz, chorujemy. Zaczęło się od Ali. Katar i kaszel cholera wie skąd. Jeszcze Ali nie przeszło, połamało mnie. Trzy tygodnie walki z zatokami! W międzyczasie Ala wyzdrowiała i znowu zachorowała (rotawirus i znowu kaszel i katar). Potem, do naszego zasmarkanego grona, dołączył Szanowny Małżonek. No mówię Wam, mam już po dziurki w nosie tej cholernej jesieni!!! Tony chusteczek i cały arsenał leków. Ala od 5 tygodni kaszle, zrobiliśmy testy alergiczne i czekamy.
Jak już zbierałam się, żeby napisać nowego posta, laptop padł! Drugi już jechał, ale... no właśnie. Kurier (InPost) nie dotarł, a paczka miała status "dostarczono". Paczkę odebraliśmy sami po 3 dniach i bataliach z kierownictwem oddziału. Krótko mówiąc: nie polecam ich usług! Myślałam, że to może my mamy takiego pecha, już jedna paczka nam zaginęła, ale nasz przypadek nie jest odosobniony (wystarczy poczytać komentarze na FB). 
Także cały wrzesień i początek października były pod znakiem jesiennego pecha.
Na poprawę humoru, poczyniłam zakupy. Już dawno nic nowego się u mnie nie pojawiło, a doszłam do wniosku, że potrzebuję reaktywacji moich "wieczorów piękności", żeby nie zwariować! A pomoże mi w tym, mam nadzieję, taki oto zestaw:

środa, 7 września 2016

Pielęgnujący Krem do Mycia Masło Shea & Akacja Le Petit Marseillais

Jesień już tuż tuż, a okazuje się, że lato jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa. I bardzo dobrze! Nie zdążyłam się jeszcze nastawić psychicznie i fizycznie na nadchodzące chłody. Korzystając z dobrego samopoczucia i pięknej pogody za oknem, chciałabym Wam przedstawić ostatni kosmetyk z prowansalskiej paczki Le Petit Marseillais- Pielęgnujący Krem do Mycia!

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Ala Przedszkolak !

Tak, tak. Ala ma już 3 lata! Dawno o niej tu nie było, bo tyle się działo, że nie wiedziałam o czym napisać. 
Dziś Ala była pierwszy raz w przedszkolu. Cała rodzina nastawiała ją pozytywnie od miesięcy, a kiedy przyszedł ten dzień to MATKA pół nocy nie spała z nerwów. Mnie nikt do tego nie przygotował, sama się nakręciłam mega pesymistycznie. Już słyszałam ten lament, histerię i dźwięk trzaskających nitek w nogawce, za którą Ala w rozpaczy będzie mnie ciągnąć i błagać żebym jej nie zostawiała. 

Le Petit Marseiilais Malina i Piwonia

Wakacje już się prawie skończyły, a lato, powiedzmy sobie szczerze, nie rozpieszczało nas pogodą. Być może za wiele wymagam, ale dla mnie lato to ma być lato: upał, słońce i ewentualnie od czasu do czasu orzeźwiająca mżawka i burza. NIGDY na odwrót! Czuję niedosyt, ale Kremowy żel pod prysznic Le Petit Marseiilais Malina i Piwonia rekompensuje brak lata moich marzeń. Zapraszam na recenzję.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Maskara SEXY PULP Yves Rocher- Darowanemu koniowi ...

...w zęby się nie zagląda! Ja jednak postanowiłam podzielić się z Wami opinią na temat maskary SEXY PULP Yves Rocher, którą otrzymałam w prezencie, wraz z całą masą zniżek, voucherów i próbek, podczas zakładania karty stałego klienta. 
Lubię maskary, mam swoje ulubioną, ale wiadomo (!!!) MASKAR NIGDY NIE JEST ZA WIELE! Ucieszyłam się z prezentu i jeszcze tego samego dnia postanowiłam ją przetestować. Jak poszło? Zapraszam!

wtorek, 16 sierpnia 2016

Kąpiel z Prowansją w tle! -Pielęgnujący balsam do mycia Le Petit Marseillais

No i się udało! Pierwszy raz dostałam się do grona Ambasadorek Le Petit Marseillais- miły powrót do blogowania:) Przyznaję bez bicia, że markę znałam tak naprawdę jedynie z reklam i testowanego kremu do rąk, który okazał się naprawdę rewelacyjny. Z innymi kosmetykami LPM nigdy nie miałam przyjemności się poznać. W sumie to sama nie wiem czemu, spotkałam się przecież z wieloma pozytywnymi opiniami na ich temat. Formularz zgłoszeniowy wypełniałam z przekonaniem, że i tak się nie uda, a jednak... Le Petit Marseillais stwierdziło "koniec tego! Aga musisz nas poznać!" No i mam piękną paczkę cudownych zapachów.

środa, 10 sierpnia 2016

Witam. To znowu ja...

Tyle czasu mnie tu nie było, że czuję się jakoś nieswojo. Nie wiem czy powinnam się wytłumaczyć, czy może przedstawić na nowo :) Tak czy siak wracam... i mam nadzieję, że już więcej nie będę musiała pisać podobnych postów powitalnych.
Dziś pierwszy raz od miesięcy włączyłam komputer, mam w związku z tym spore zaległości, zarówno w pisaniu jak i czytaniu. Liczę, że szybko wskoczę na blogowe tory i będzie mi to szło tak gładko i przyjemnie jak wcześniej!
Sporo się zmieniło również u Ali (o czym na pewno Wam napiszę). 
A już niedługo świeżutkie posty kosmetyczne, może jakieś rozdanie? 

wtorek, 22 grudnia 2015

Wyzwanie CelluOff- Pierwszy i drugi miesiąc./aktualizacja

Ciężki temat ten cellulit! No nie znam kobiety, która dumnie mogłabym się pochwalić jego brakiem. Mówią, że faceci nie mają cellulitu, bo to brzydkie, czym więc my kobiety zawiniłyśmy?! Kiedyś, dawno temu, kiedy wagowo było mnie znacznie mniej, też miałam cellulit! Byłam w 100% zadowolona z mojej figury i w 100% załamana cellulitem, bilans zatem zerowy! Nic w przyrodzie nie ginie. A w ciąży... nie chcę nawet o tym pisać!!! 
Dwa miesiące temu podjęłam się testów preparatu, który ma raz na zawsze pozbawić mnie tego "brzydkiego" problemu. CelluOff, bo o nim mowa będę stosować calutkie 3 miesiące, zapraszam zatem na podsumowanie pierwszego i drugiego miesiąca!

wtorek, 15 grudnia 2015

Zapraszam na WYNIKI ROZDANIA

Jest już dość późno, ale nie chciałam czekać z tym do jutra, dlatego za chwilkę dowiecie się kto otrzyma nagrodę w moim rozdaniu. Nie będę przedłużać. 
Zestaw PANTENE otrzymuje...

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Glinka do zadań specjalnych!- Glinka biała w kremie -Logona

Nie jest tajemnicą, że ze wszystkich maseczek, to właśnie maseczki z glinki ukochałam sobie najbardziej! Wcale nie przesadzam. Stosuję je od dawna i ani razu się nie zawiodłam. Zwykle wybieram te o działaniu oczyszczającym, nawilżającym, i koniecznie do cery wrażliwej. I choć mam swoje ulubione i sprawdzone, to lubię odkrywać kolejne. 
Dziś podzielę się z Wami opinią o moim najnowszym "glinkowym odkryciu"- Lavaerde - glinka biała w kremie -Logona, którą poznałam dzięki ECOBODY.PL, i która zaciekawiła mnie przede wszystkich swoim wszechstronnym zastosowaniem.

wtorek, 24 listopada 2015

"Bądź gotowy dziś do drogi" z Emulsją do demakijażu GO&HOME od ECOBODY

Odkąd pamiętam, każdy mój wyjazd poprzedzało sporządzenie listy rzeczy, które muszą znaleźć się w moim bagażu. Podczas pakowania walizek, lista była modyfikowana, bo nagle zdawałam sobie sprawę, że chyba nie potrzebuję "aż tyle". Dopiero po powrocie uświadamiałam sobie, że jakbym tę pomniejszoną o kilka rzeczy listę, przeanalizowała raz jeszcze, wyjechałabym z jedną niepozorną walizką, ale jak wiadomo "wszystko się może przydać!" Tak oczywiście było w czasach panieńskich, teraz bagaże ograniczamy razem z Szanownym Małżonkiem po to, by więcej miejsca było na "przydasie" Ali. 
Są jednak kosmetyczne niezbędniki, bez których ciężko się obyć, a zajmują sporo miejsca i trochę ważą. Jeśli to podróż zagraniczna, nie wszystko przewieziemy w bagażu podręcznym. 
Nawiązując współpracę z ECOBODY, zdecydowałam się na wypróbowanie  Emulsji do demakijażu Trawa cytrynowa i witamina E, GO&HOME z zestawu podróżnego składającego się z:
  • Żel pod prysznic i do mycia włosów 2 w 1 Zielone cytrusy i proteiny z prosa
  • Krem do ciała i rąk 2 w 1 Świeży melon 
  • Emulsja do demakijażu Trawa cytrynowa i witamina E 
  • Pasta do zębów miętowa 
Zapraszam na recenzję! :)
Ekologiczna emulsja do demakijażu

poniedziałek, 23 listopada 2015

Zapraszam na ROZDANIE :)

Okazji znalazłoby się pewnie wiele, a ja już dawno nie robiłam rozdania, dlatego dziś ZAPRASZAM na rozdanie hm.. może MIKOŁAJKOWE? :) Co Wy na to?
Testowałam ostatnio odżywki w piance PANTENE i chciałabym abyście i Wy je poznały, w związku z czym nagrodami w rozdaniu będą:
NAGRODA:
- Szampon PANTENE PRO-V Intensywna Regeneracja
- Odżywka w piance Intensywna Regeneracja
- Odżywka w piance AQUA LIGHT
- Serduszko

Warunki udziału w rozdaniu na blogu (obowiązkowe) :

- Publiczne obserwowanie mojego bloga MamAli- Testuje (+1 los)

Dodatkowe losy można otrzymać za: 

- Polubienie strony FB (KLIK) (+1 los)
- Umieszczenie na swoim blogu powyższego bannera z odnośnikiem do posta z rozdaniem (+1 los)
- Publiczne udostępnienie informacji o rozdaniu na Facebooku (+1 los)
- Publiczne udostępnienie informacji o rozdaniu w poście na blogu (+1 los)

Wzór zgłoszenia :
Obserwuję bloga jako :
e-mail:
Pulubiłam/łem na FB jako:
Banner : TAK/NIE (link)
Info o rozdaniu na FB : TAK/NIE (link)
Info o rozdaniu w poście na blogu : TAK/NIE (link)

Rozdanie odbędzie się jeśli weźmie w nim udział min. 50 osób
Wygrywa 1 osoba.
Regulamin 
1. Organizatorką rozdania i sponsorem nagrody jest autorka bloga mamali-testuje.blogspot.com 
2. Rozdanie trwa od 22.11.2015 do 13.12.2015  do godz. 23:59.
3. W rozdaniu mogą wziąć udział publiczni obserwatorzy bloga oraz osoby posiadające konto na Facebooku.
4. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone w ciągu 1 dnia od zakończenia rozdania..
5. Na kontakt od zwycięzcy czekam 3 dni. Po upływie tego czasu wylosuję kolejną osobę
6. Wysyłka tylko na terenie Polski (na koszt organizatorki rozdania) w ciągu 3 dni od wylosowania zwycięzcy.
7. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami). 
8. Zastrzegam sobie prawo zmiany Regulaminu.


Zapraszam i życzę powodzenia :)

niedziela, 22 listopada 2015

Lekkie jak skrzydła motyla!- Odżywki w piance PANTENE

Z posta zapowiadającego testowanie odżywek w piance PANTENE (KLIK) wiecie, że jesień to pora roku, która sieje spustoszenie na mojej głowie. Mam wówczas wrażenie, że każdy włos żyje własnym życiem, a ja nie mam prawa głosu. W sumie to moja wina i przyznaje się do tego otwarcie. Farbowanie, suszenie suszarką, spinanie w kucyk (tak jest mi wygodniej), itd. Do tego wszystkiego dochodzi działanie czynników atmosferycznych: wiatr, deszcz, zimno. Wszystko to spowodowało, że moje włosy sypią się niczym liście z drzew, brakuje im blasku, są szorstkie, elektryzują się, trudno mi je ułożyć, przetłuszczają się. Dziś podzielę się z Wami moją opinią o każdej z przetestowanych przeze mnie odżywek, a na koniec ... NIESPODZIANKA!!!
Odżywki w piance PANTENE

czwartek, 19 listopada 2015

Błyszcz naturalnie!- błyszczyk LAVERA od ECOBODY (recenzja)

Dobry błyszczyk jest na wagę złota! Przynajmniej dla mnie. Być może dlatego mam ich aż... 1 sztukę, której daleko do ideału i staram się unikać- zwykle stawiam na szminki lub po prostu pomadki ochronne- mam ich sporą kolekcję, jednak nie udało mi się trafić na kolor, który nada ustom "dziewczęcego blasku". Być może byłam zbyt wymagająca?
Korzystając więc z nawiązanej współpracy z ECOBODY i możliwości wyboru kosmetyków do testowania, zdecydowałam się dać szansę błyszczykowi LAVERA Różany sorbet i teraz wiem, że to był strzał w dziesiątkę! Dlaczego? Odpowiedź w dalszej części posta.