środa, 15 października 2014

Matka i oczy w ...

Matce, czyli mnie, trzeba dodatkowych oczu! Od zaraz! Moja Ala poczuła się pewniej i coraz śmielej poczyna sobie na dwóch kończynach. To już nie są dwa kroczki i efektowne dupnięcie na pieluchę! O nie! Teraz moja Żaba robi dużo kroczków, po których jest dupnięcie i znowu kroczki i znowu dupnięcie. A dziś czując ogromną potrzebę posiadania pilota do TV, który leżał sobie poza zasięgiem Ali, czyli na oparciu kanapy, mała Żaba zwinnie wdrapała się na mebel z radością dopadając zdobycz!
Wczoraj natomiast Ala sprawdzała czy smok potrafi latać!

wtorek, 14 października 2014

Warsztaty MAMO TO JA

Dwa tygodnie temu udało mi się zapisać nas (Alę, mnie i szanownego Małża) na warsztaty "Mamo to Ja" i dziś wieliśmy w nich udział. Trochę się martwiłam bo warsztaty miały dotyczyć dzieci do 1 roku życia a moja Ala jest już 13 miesięcznym dorosłym człowiekiem. Jak się okazało tematy, które poruszano na spotkaniu dotyczyły również dzieci starszych więc udało nam się znaleźć coś dla siebie. Spotkanie miłe choć bez rewelacji.

czwartek, 9 października 2014

Matce opadają ręce

Dziś moja Ala okazała mi litość. Moje kochane, cudowne, wspaniałomyślne dziecko obudziło się o godzinie 8, zjadło i znowu zasnęło. Wstałyśmy ok. 11!!! Taki luksus nie zdarza się często więc korzystałam z okazji i spałam razem z nią:) Właściwie gdyby nie Małż, który wysłał sms z pytaniem czy śpimy, to spałybyśmy dalej. Jak już się ogarnęłyśmy, zabrałam się za gotowanie obiadu dla mojej litościwej córki. Potem umówiłam się z sąsiadką na spacer, pogoda taka piękna, zupełnie nie październikowa. Poszłyśmy. Matka pierwszy raz od lat huśtała się na huśtawce. Wcisnęłam swoje kilogramy i aż się lepiej poczułam, bo to nie huśtawka jest szeroka tylko ja wąska :)

środa, 8 października 2014

Matka i ogarnianie jaskini :)

Czy Wy Mamusie też macie takiego świra na punkcie sprzątania? U mnie to już chyba jakaś obsesja, poważnie! Dziwi się temu mój Małż, rodzina i znajomi. Nie zawsze tak było. Pamiętam jak dawno temu żeby znaleźć jakieś ubranie musiałam przewalić pokój do góry nogami. Nigdy nie miałam czasu na układanie w szafie, nigdy też nie potrafiłam zrobionego porządku utrzymać. Pamiętam jak Tata jednym zgrabnym ruchem wywalił mi wszystko z szafek i szuflad tuż przed tym jak chciałam wyjść z domu :)

poniedziałek, 6 października 2014

Matka ma czas dla siebie

Dziecko śpi, a ja nie wiedząc w co najpierw ręce wsadzić postanowiłam popracować trochę nad moim blogiem. Teraz tak naprawdę mam chwilę żeby spokojnie pomyśleć. W ciągu dnia moja Żabka skacze to tu to tam, a ja za nią. Skakanie przeplatam odkurzaniem okruchów po chrupkach, zmywaniem podłogi, która traci swój połysk po kontakcie z chrupkami i innymi smakołykami, itd. Przy rocznym dziecku oczy trzeba mieć (nie powiem brzydko) wszędzie!

Testowanie herbat

Tydzień temu udało mi się załapać do testów herbat z biedronki. Nie było łatwo, bo mimo tego że wybieranych było 1000 testerów to decydująca była kolejność zgłoszeń. Kolejnym utrudnieniem jest to, że dostajesz informację o tym, że akcja rusza danego dnia, ale trzeba śledzić zmiany na stronie, bo może pojawić się w każdej chwili. I mnie się udało:) Swoją drogą to sporo mam ostatnio szczęścia (o kolejnych akcjach opowiem w dalszych postach). 

Paczka dotarła kurierem, a w niej 5 opakowań herbat, a w każdym po 10 torebek piramidek.

 Smaki herbat powalają.
  • herbata o smaku czerwonego wina ! 
  • rumianek o smaku karmelowym
  • melisa z chmielem i kardamonem
  • herbata zielona i biała o smaku pomarańczy i mandarynki
  • herbata owocowa o smaku ananasa i gruszki
Najlepiej oceniony przez testerów wariant smakowy zagrzeje miejsce na półkach sklepów Biedronka. Ja spróbowałam już wszystkich i moim nr1 jest ananas i gruszka! Pięknie pachnie i smakuje naprawdę dobrze. 

Jeśli jesteś zainteresowana testowaniem produktów Biedronki, zarejestruj się na stronie www.testujemy.biedronka.pl i śledź aktualne Testy. Reszta to już kwestia szczęścia :) Powodzenia ! :)

VIZIR- testowanie kapsułek piorących

Everydayme.pl ogłosiło ok. miesiąc temu akcję testowania kapsułek piorących Vizir. Do testów wybrano aż 4000 Ambasadorów, w tym mnie :-)
Zestaw testowy składał się z jednego opakowania, w którym było 15 kapsułek i dodatkowych 15 kapsułek, które mogłam rozdać rodzinie lub znajomym. Do tego książeczka do badania opinii, informator i ulotki dla wszystkich moich testerów :) Próbki rozdałam już swoim bliskim, a sama wzięłam się za testowanie, a że mając dziecko prania są całe góry, było na czym testować pierwsze kapsułki.

Witam !

Początki bywają trudne i mnie również nie jest łatwo odnaleźć się w blogowym świecie, ale tak długo o nim myślałam, że najwyższy czas zacząć działać! A więc do dzieła! Jestem 29-cio letnią mamą rozbrykanej rocznej Ali i nie mam czasu na nic! :) Jeśli również jesteś mamą, z pewnością wiesz o czym mówię. Mimo to w ramach relaksu, postanowiłam pisać. Pisać o moim dziecku, o mnie, o trudach i radościach dnia codziennego i o tym jak stałam się fanką testowania i próbkowania. Chciałabym się z Tobą podzielić tym wszystkim co jest dla mnie wyjątkowe. Mam nadzieję, że dotrzymasz mi towarzystwa. Naprzód! ku nowej przygodzie!!!